Prezentujemy: Lenovo x230 Tablet

2018-02-18
Prezentujemy: Lenovo x230 Tablet
Literka T w nazwie naszego dzisiejszego bohatera oznacza nic innego jak „tablet”. Sprzęt dawniej kosztował blisko 1700 euro nic więc dziwnego, że nawet dzisiaj zachwyca.

Konwertowane laptopy od dłuższego czasu są dostępne w seriach biznesowych, gdyż ich mobilność, wszechstronność oraz połączenie tabletu z laptopem podoba się pracownikom. Nic więc dziwnego, że po tym jak Lenovo wypuściło ciepło przyjęty model x220t to i seria 230 otrzymała swoją wersje tabletową. Wzorem poprzednika x230t posiada 12 -calowy wyświetlacz IPS , który może być obsługiwany zarówno palcami, jak i piórkiem. Wewnątrz obudowy znajduje się Core i5-3320M, ale na rynku były również wersje z procesorem i7-3520M.Obydwa układy to serca z serii Intel Ivy Bridge, które cechują się lepszą wydajnością i mniejszym zapotrzebowaniem energetycznym względem dwóch poprzednich odsłon z serii I (pierwsza i druga generacja). Pamięć w moim egzemplarzu ma 4 GB i wspiera je dysk SSD o pojemności 120 GB.



Na pierwszy rzut oka X230T wydaje się klasycznym sprzętem z serii ThinkPad. Czarna obudowa z tworzywa sztucznego, wzmocniona wytrzymałym magnezem i typowa krawędź, znana jest nam z innych urządzeń tej marki. Jeśli jednak porównamy go bezpośrednio do wersji X230 notebooka, widzimy, że zmieniono to i owo. Po pierwsze ciężar z 1,35 na 1,8 kg, ale także wymiary - głębokość: z 206 na 260 mm, wysokość: z 26,6 na 31,3 mm. Nie są to duże zmiany, ale od razu widać, że bryła jest inna.  


Działanie, a zarazem mechanika wyświetlania jest prawie identyczna z X220T . Środkowe złącze , które może obracać się o 180 stopni łączy jednostkę podstawową z wyświetlaczem i szybko przekształca notebook w tablet. Wyświetlacz zatrzaskuje się bardzo precyzyjnie w końcowych pozycjach. Nawet pod wpływem wstrząsów wyświetlacz pozostaje bez zmian. Odporność na nacisk i skręcanie jest duża. ThinkPad wydaje się być dobrze przygotowany do trudnych zastosowań na zewnątrz i nawet upadek nie jest mu groźny. Jakość wykonania przekonuje dzięki starannie zaokrąglonym krawędziom i doskonałemu połączeniu najwyższej klasy materiałów (stop tytanowo-magnezoy). Obcując z tym sprzęt czuć jego pierwotną wartość.

Wraz z zastosowaniem trzeciej generacji procesorów z serii I ( Ivy Bridge) sprzęt posiada porty już USB 3.0 – 2 sztuki. Trzecie złącze USB jest w wersji 2.0 ale tylko dlatego ono takie jest, gdyż ukryto w nim zasilanie. Oznacza to, że jeśli podepniemy urządzenie np. telefon, do tego portu to nawet gdy laptop jest wyłączony nasz drugi sprzęt będzie się ładował. Bardzo przydatna funkcja podczas wyjazdów.



Typowo dla urządzeń biznesowych zrezygnowano z portu HDMI, ale zamiast tego mamy dwa złącza graficzne - VGA i DisplayPort . Nie ma więc znaczenia, gdzie podepniemy sprzęt ten zawsze wyświetli odpowiednią rozdzielczość, gdyż zintegrowany z procesorem układ graficzny Intel HD 4000 obsługuje rozdzielczość 2560x1440.  W sprzęcie nie zabrakło również łączności WiFi, Kamery wideo o rozdzielczości 1,0 megapiksela, portu LAN, 1 x blokada Kensington, połączenia audio: zestaw słuchawkowy (gniazdo stereo 3,5 mm), czytnik kart: 4 w 1 (SD / SDHC / SDXC / MMC). Jeśli jednak złącz potrzeba nam więcej to zawsze możemy dokupić do tego modelu stacje dokujące. Było ich kilka modeli jedne dodawały więcej portów inne posiadały nawet napęd DVD. Wybór jest więc spory i wszystko dostosowane jest do danych potrzeb.
 
Warto wspomnieć jeszcze, że w środku mojego egzemplarza był moduł WiFi  Advanced-N-6205, a to oznacza, że sprzęt obsługuje standard Bluetooth 4.0, a także  WLAN 802.11 a / b / g / n (pasmo 2,4 GHz i 5 GHz). Dzięki dwóm antenom i technologii wielostrumieniowej (2x2) szybkość transmisji 300 Mbit / s jest możliwa, jeśli router jest w stanie ją zapewnić). Z ciekawostek wspomnę, że w połączeniu ze specjalnym odbiornikiem notebook może przesyłać strumieniowo zawartość wyświetlacza do innego wyświetlacza lub telewizora. Oznacza to, że zastosowano tutaj technologie o nazwie Intel Wireless Display (WiDi).



Mój Lenovo x230T miał również zintegrowany moduł Ericsson WWAN (F5521gw), aby korzystać z Internetu w drodze. Niestety moduł nie jest LTE, a więc odpisywałem tylko z niego na maile. Kiedy zaś potrzebowałem szybszego łącza udostępniałem sieć ze smartfona.

Niestety x230t nie jest dobry dla osób dłubiących w sprzęcie. Pod spodem sprzętu znajdują się dwa gniazda pamięci, z których tylko jeden jest zajęty (w moim przypadku). Dysk twardy można również łatwo wymienić za pomocą gniazda po prawej stronie. Jeśli jednak chciałem już uzyskać dostęp do wentylatora lub wymienić moduły bezprzewodowy, to staje się to bardziej skomplikowane, gdyż najpierw trzeba usunąć klawiaturę. Trochę jest to zajmujące i osoby, które wcześniej tego nie robiły wpierw powinny raczej obejrzeć filmiki na YouTube, aby przypadkiem czegoś nie wyłamać.



Klawiatura jest wyspowa. Skok poszczególnych klawiszy jest delikatny i cichy. W podróży nie będzie więc nikogo denerwowało nasze pisanie. Dodatkowo sprzęt posiada  dwustopniową regulowaną podświetlaną klawiaturę. W sprzęcie nie zabrakło również touchpada oraz trackpointa. Płyta dotykowa obsługuje funkcje wielodotykowe i ma rozmiary  7,5 x 4 cm. Niestety jej wielkość sprawia, że czasami kilkukrotnie przesuwać po niej palec aby dotrzeć w daną część ekranu. Przy precyzyjnych pracach lepiej korzystać z TrackPointa. Prawy i lewy przycisk myszy w obydwu przypadkach jest miękki i przyjemny dla palców.

Oczywiście nie można zapomnieć jeszcze o trybie tabletu. Pierwotnie na sprzęcie zainstalowany był Windows 7, który nie był stworzony do tej funkcji dlatego producent dołączał piórko do x230t. Jako, że my instalujemy na naszych maszynach Windowsa 10 (system refurbished) oznacza to, że piórko było używane przeze mnie bardzo rzadko. Tak naprawdę tylko sprawdziłem czy działa i działa bardzo precyzyjnie. Być może, gdybym rysował na ekranie to częściej bym po nie sięgał jednakże dzięki smartfonom o wiele lepiej mi korzystało się z x230t za pomocą palca. Ekran wyczuwał wszystko, co chce zrobić i jest bardzo precyzyjny. Byłem pod wrażeniem tej funkcji, gdyż nawet na niektórych dzisiejszych tabletach działa to gorzej niż tutaj. Naprawdę dotyk oceniam tutaj na 5 z plusem w skali na 6.



Warto również wspomnieć, że 12,5-calowy wyświetlacz X230T ma rozdzielczość 1366 x 768 pikseli o gęstości pikseli 125 ppi. W sprzęcie zastosowano powłokę antyrefleksyjną i matrycę IPS. Praca więc w słoneczne dni na świeżym powietrzu jest więc bezproblemowa.

Mój sprzęt posiadał procesor Core i5-3320M, a więc główny procesor z serii Ivy Bridge Intela z dwoma rdzeniami. „Serce” standardowo ma 2,6 GHz, ale posiada Turbo Boost 2.0 CPU i może podnieść taktowanie do 3,1 GHz (2 rdzenie) i 3,3 GHz (1 rdzeń) odpowiednio; pod warunkiem, że sprzęt ma wystarczająco dużo energii. Oczywiście wszystko to odbywa się automatycznie. Model i5-3320M jest produkowany w technologi 22 nm. Z procesorem zintegrowany jest wspomniany już układ graficzny HD 4000 i na niskich detalach zagramy na nim nawet w Call of Duty: Modern Warfare 3. Oznacza to, że do pracy biznesowej nadaje się on znakomicie. Sprzęt dodatkowo jest wspierany przez dysk SSD co przyśpiesza instalacje aplikacji lub ładowania dużych danych. Na przykład system Windows 10 uruchamia się w ciągu około 15 sekund. Nie jest to możliwe w przypadku zwykłego dysku twardego. Jednakże aby obsłużyć złożone arkusze Excela i wiele kart zalecam dokupienie u nas drugiej pamięci 4 GB. Wtedy laptop radzi sobie z nimi bez żadnych drobnych spowolnień.



Sprzęt nie męczy zbytnio hałasem, gdyż szum jest na poziomie 29 dB. Maksymalnie wydobyłem z niego 36 dB, co jest wynikiem bardzo dobrym. Nie mogę też się przyczepić do pracy na baterii, gdyż na nowej (zamiennik) z włączoną siecią i przeglądaniem wielu zakładek mogłem cieszyć się pracą przez około 6 godzin. W pełnym obciążeniu sprzęt przestał pracować po 1,5 godziny.

Głośniki to niestety nie jest mocna strona serii biznesowych dlatego ponownie melomanom będę radził zakup zewnętrznych. Basów nie ma, a sam dźwięk jest spłycony i ma średnią głośność. W salach konferencyjnych zalecane jest korzystanie z zewnętrznych głośników.

Co by jednak nie mówić x230T to sprzęt, który zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Matryca IPS, na dodatek dotykowa i ten dotyk naprawdę chodzi dobrze. Sprzęt się nie przycina, ma dużo złącz, obudowa jest wytrzymała, a na nowej baterii można na nim pracować długo i tym samym ma chyba wszystko, co jest potrzebne na co dzień do pracy. Półka cenowa to już nie 1700 euro, a jak widzicie kwota znacznie mniejsza. Myślę więc, że warto nad nim pomyśleć jeśli szukamy czegoś w segmencie 12 calowych netbooków.
Pokaż więcej wpisów z Luty 2018
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel