Prezentujemy: Xiaomi Amazfit Bip

2018-09-16
Prezentujemy: Xiaomi Amazfit Bip
Smart zegarki do tej pory traktowałem z góry, głównie dlatego, że płaci się w nich w sumie za markę, a funkcjonalność ich jest raczej na niskim poziomie. Xiaomi Amazfit Bip jest jednak inny.

Inny, gdyż można go kupić za niecałe 300 zł.

Mam znajomych, którzy posiadają Apple Watch i inne drogie wersje smartwatche. Przyznają, że są to sprzęty przekombinowane i z większości funkcji nie korzystają.

Nim zakupi się Xiaomi Amazfit Bip trzeba zadać sobie pytanie, czy chcecie mieć w zegarku możliwość przeglądania FaceBooka? Czy w zegarku oglądacie zdjęcia? Czy pragniecie odpowiadać na wiadomości za jego pomocą? Ja na te wszystkie pytania mogę odpowiedzieć krótko – NIE. Czemu? Ekran zegarka jest dla mnie zbyt mały, aby dobrze prezentować foto.  Naciskanie małych przycisków klawiatury w celu odpowiedzi również uważam za niewygodne. Przeglądanie FB jest w mojej ocenie słabe. Te funkcje wolę wykonywać za pomocą smartfona i tak już pozostanie. Jeśli więc macie tak jak ja, to Xiaomi Amazfit Bip jest dla Was. To najlepszy Smartwatch dostępny na rynku do kwoty 300 zł.



Oczywiście na samym początku można przyczepić się do wykonania, gdyż jak pewnie domyślacie się za 300 zł nie otrzymamy wykończenia ze stali, złota, srebra czy innych metali.  Xiaomi Amazfit Bip został wykonany z plastiku. Wyświetlacz zaś z Gorilla Glass 3. Na szczęście koperta w przypadku smart zegarków jest mało widoczna dlatego wszystko ładnie się maskuje za plecami wyświetlacza typu IPS, który zarówno w nocy, jak i pod światło jest wyraźny.  Zegarek wygląd, jak ten od Apple i czasami można go z nim pomylić.  Kończąc ten akapit warto jeszcze wspomnieć, że zegarek jest odporny na wodę i pyły, a pasek, który dołączany jest do zegarka wykonano z gumy. Oczywiście bez problemu go można zmienić. Sam zmieniłem go na pasek z materiału, gdyż nie lubię sylikonu.



Xiaomi Amazfit Bip mimo niskiej ceny posiada wszystko, co przyda się osobom uprawiającym sport. Liczenie kroków czy GPS to norma i nie zabrakło tego tutaj. Do tego dochodzi jeszcze pulsometr, który znajduje się na wewnętrznej części koperty i cały czas przylega do ręki. Dla oszczędności energii puls jest mierzony co około minutę, a podczas treningu podawany jest w czasie rzeczywistym. Warto również wspomnieć, że GPS wpiera w dokładnym pomiarze jeszcze Glonass. Przyda się to oczywiście w momencie, kiedy z poziomu zegarka wybieramy aktywność fizyczną, jaką w danej chwili wykonujemy. W urządzeniu nie brakuje również kompasu i barometru. Do tego warto odnotować, że zegarek ma również asystenta snu, który codziennie przedstawia nam jak wypoczęliśmy. Wszystko to działa poprawnie, a błąd pomiaru to zaledwie 5 %. To oznacza, że zegarek mieści się w graniach błędu. Xiaomi Amazfit Bip ma również funkcje DND, którą można ustawić na automat. Wtedy zegarek sam wychwytuje kiedy śpimy i nie wysyła powiadomień. A skoro już o nich mowa to oczywiście możemy ustawić jakie aplikacje mogą wysyłać nam powiadomienia, a jaki nie. Oczywiście nie brakuje również informacji o nadchodzącym połączeniu. Minusem jest brak polskiej czcionki, ale to też już można obejść. Wystarczy poszukać w sieci odpowiedni program i wgrać go na zegarek. Wtedy polskie literki pojawiają się bez przeszkód.  



Menu naszego dzisiejszego bohatera jest banalnie proste, działa szybko, nigdy się nie przycina i posiada w poszczególnych sekcjach następujące informacje: Pierwsza to Status, a więc podstawowe dane o nasze aktywności fizycznej. Druga Activity czyli wybór rodzaju treningu: bieganie, bieżnia, jazda na rowerze, spacer; informacje o aktywności – trasa zarejestrowana przez GPS, czas i dystans, puls i szybkość przemierzonego dystansu. Trzecia Weather, a więc informacje o pogodzie, którą zegarek pobiera z połączonego z nim telefonu. Czwarta to Alarm – czyli budzik. Piąta Timer – stoper oraz odliczanie. Szósta Compass – Kompas. Siódma Ustawienia – podstawowe ustawienia wyświetlacza np. jasność ekranu, czy przywracanie ustawień fabrycznych. Tutaj też możemy zmienić tarczę zegara, ale te podstawowe są średnie. Od razu zachęcam do  pobrania aplikacji FaceWatch, w której niezależni twórcy przedstawiają swoje projekty. W kilka sekund możemy mieć naprawdę piękną tarczę z najważniejszymi informacjami.



Ogromnym plusem Amazfit Bip jest bateria, dzięki wszystkim kompromisom, na jakiej poszedł producent sprzęt działa bez ładowania przez około miesiąc, przy normalnym używaniu. Przez "normalne używanie" mam na myśli codzienną aktywność, sprawdzanie snu, zmiana tarczy raz na tydzień, wysyłanie powiadomień oraz informowanie o połączeniach. Wynik jest więc bardzo przyzwoity.

Xiaomi Amazfit Bip ma wszystko, co jest potrzebne w tego typu urządzeniach. Za 300 zł jest idealnym smartwatchem, który nie ma przekombinowanych bajerów, a skupia się na funkcja, które są potrzebne. Jeśli więc nie rozmawiacie przez zegarek i nie przeglądacie facebooka przez niego to pozostałe opcje tutaj są i sprawują się znakomicie.
Pokaż więcej wpisów z Wrzesień 2018
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel