Lenovo X240 wprowadza swoistą rewolucję w porównaniu do wcześniejszych modeli, takich jak X220 i X230. Ze swoim lekkim designem i ulepszonymi funkcjami, X240 wyróżnia się na tle swoich poprzedników. Notably, Lenovo X240 posiada on możliwość zamontowania dwóch akumulatorów oraz nowoczesną klawiaturę wyspową, co stanowi kluczowe udoskonalenia linii ThinkPad. Lenovo X240 trafił pod moje strzechy i był wielkim zaskoczeniem względem modelu X220 i X230, które opisywałem wcześniej.
Z artykułu dowiesz się:
jakie usprawnienia wprowadza Lenovo X240 w porównaniu do swoich poprzedników,
o możliwościach konfiguracji dwóch akumulatorów w X240,
jak zmniejszenie wagi i grubości wpłynęło na ergonomię urządzenia,
o innowacjach w projekcie klawiatury wyspowej i jej wpływie na komfort użytkowania,
jakie złącza zostały w modelu X240 i które zostały usunięte,
o dostępnych opcjach rozbudowy pamięci i dysku w X240,
z jakiego powodu X240 jest ceniony za kulturę pracy i wydajność,
jakie są opinie na temat jakości dźwięku wydobywanego z urządzenia,
o możliwościach użytkowania Lenovo X240 w podróży i pracy biurowej,
dlaczego X240 może być wyborem dla osób ceniących elastyczność sprzętu.
Zaskoczenie było duże, gdyż Lenovo X240 jest lżejszy od swoich poprzedników, wyposażono go w klawiaturę wyspową i co najważniejsze nasz bohater ma możliwość włożenia dwóch akumulatorów.
Przechodzą przez kolejne akapity dowiecie się wszystkiego, czym wyróżnia się x240 i co się zmieniło. Na pierwszy ruszt ruszam z obudową, która jest aż o 6 mm cieńsza niż ta w x230. W momencie położenia obydwu sprzętów obok siebie od razu widać, że nasz dzisiejszy bohater jest smuklejszy. Pozostałe jednak elementy są typowe dla serii ThinkPad, czyli bryła jest kwadratowa, a czerń pokrywająca poprzedników zastąpił bardzo ciemny brąz. X240 waży 1,45 kg, a więc jest lżejszy od starszego brata o około 100 g.
Odchudzenie sprzętu nie przełożyło się na utratę jego solidnego wykonania. Obudowa zewnętrzna jest tak samo twarda, jak w Lenovo x230, a miejsca oparcia dłoni nie uginają się nawet pod większym ciężarem. Zawiasy zaś są solidne i trzymają ekran bardzo dobrze nawet podczas podróży samochodem po wyboistych drogach. Warto zwrócić uwagę, że mimo upływu lat (3-4 lata leasingu) mój egzemplarz nadal miał sztywne zawiasy.
X240 nie jest za to szczytem doskonałości dla osób lubiących zaglądać do środka. „Dłupcio chałupnik”, którym poniekąd jestem musi okręcić całe dolne wieko (8 śrubek) , aby móc wymienić dysk 2,5 cala na inny. Trzeba pamiętać również, że prócz śrub wieko trzymają jeszcze specjalne plastikowe wypustki i je również trzeba lekko podważyć, aby dostać się do środka. Skoro już jednak udała mi się ta sztuka to w środku prócz zatoki na dysk 2,5 cala znajdziemy również złącze mini PCI-e, M.2, miejsce na drugą baterię (mój akurat miał) i jedno gniazdo na pamięć RAM. Mój egzemplarz miał 8 GB RAM, czyli maksymalną wartość.
W lenovo x240 zrezygnowano z gniazda ExpressCard i USB 2.0 z funkcją ładowania. Dlatego mamy w nim dwa porty USB 3.0 a to z prawej strony posiada funkcję ładowania. Do tego dochodzi jeszcze złącze 1 złącze stacji dokującej, gniazda audio: wejście/wyjście, czytnik kart: SD, SDHC, SDXC, MMC, 1 SmartCard, odbiornik GPS, 1 VGA/D-Sub, mini DisplayPort. Według mnie jest w tym modelu wszystko co potrzeba. Jeśli jednak czegoś nam zabraknie to z pomocą przychodzi stacja dokująca, którą można podpiąć do portu pod spodem laptopa. Warto zaznaczyć jednak, że replikatory z poprzednich serii ThinkPad tutaj nie podejdą.
Jak już wspomniałem na początku w Lenovo x240 zmieniono klawiaturę względem poprzedników. Teraz jest ona wyspowa. Klawiatura jest sztywna, klawisze posiadają średni skok, a zarazem są ciche i co najważniejsze poszczególne przyciski są odpowiednio wyprofilowane, tak że palce same wpadają w odpowiedni literę czy też znak. Szybko więc można się do niej przyzwyczaić, a i pisanie dłuższych prac jest bardzo przyjemne. Dla osób, które nie miały wcześniej styczności z ThinkPadami dodam ,że przyciski takie jak FN, Ctrl czy PrSC nie są tam gdzie zawsze. W modelu x240 Lenovo zrezygnowało z oddzielnych klawiszy do regulacji głośności i teraz zostały one wpisane w klawiaturę. Dodatkowo znikła również lampka. ThinkLight zastąpiono po prostu podświetlanymi klawiszami.
Tak samo jak Lenovo x230 tak i x240 ma przyciski zespolone z touchpadem. Teraz musimy sobie lekko wyobrazić, że dolna część gładzika odpowiada za prawy i lewy przycisk myszy. Zaś górna część touchpada to odpowiedniki tych klawiszy dla TrackPointa. Przyznam się, że to rozwiązanie jest dosyć ciekawe jednakże o ile z klawiaturą oswoiłem się w kilka chwili o tyle z touchpadem ten czas był znacznie dłuższy. Jednakże na jego plus zaliczam bardzo przyjemną fakturę gładzika oraz rozmiary 87 x 73 mm. Nie zabrakło w nim również dotyku wielopunktowego – 4 punkty jednocześnie, a wszystkie takie dodatki wspiera oprogramowanie Synaptics dostępne na stronie producenta.
Lenovo x240 był produkowany z matrycami matowymi o rozdzielczości 1366 x 768. Bez problemu można więc pracować na nim zarówno w domu/biurze czy też na świeżym powietrzu.
Lenovo x240 to całkiem wydajny sprzęt, mimo tego, że został okrojony do jednego slotu na RAM. Dzięki zastosowaniu złącza M.2 czy też 2,5 cala SSD można z niego zrobić naprawdę potężnego potwora do pracy biurowej i jak mniemam do tego ma w sumie służyć. Ekran 12,5” raczej do grania w gry czy też obrabiania grafiki raczej się nie nadaje i byłoby to karkołomne zajęcie. Jednakże połączenie 8 GB RAM z dyskiem SSD procesorem i5-4200u czy też i7-4600u (ten był w moim przypadku) daje naprawdę zapas dużej mocy i programy oraz wiele kart chodzi w nim wręcz doskonale. Dodam jeszcze, że procesor zamontowany w moim egzemplarzu jest wspierany przez 4 MB pamięci podręcznej i rozpędza się od 2,2 GHz do 3,3 GHz. Wersja na i5 jest tylko nieco mniej wydajana, ale to bardziej kosmetyka niż realny wpływ na działanie laptopa. Zwłaszcza, że obydwa serca są dwurdzeniowe.
W sprzęcie został zintegrowany układ HD Graphics 4400, który jest wydajniejszy od swojej poprzedniczki o jakieś 20% i na niskich ustawieniach działał nawet Tomb Raider z 2013 roku. Oczywiście jak wspomniałem moim zdaniem laptop nie nadaj się do gier, jednakże to właśnie one najszybciej weryfikują moc układu graficznego. Dzięki temu wiem, że x240 nie zatnie Wam się przy otworzeniu nawet 100 kart w przeglądarce, oglądaniu filmów na YouTube etc. Tym samym do takich zastosowań mogę x240 śmiało polecić mimo, że grafika dwukanałowa nie została tutaj wykorzystania w pełni z racji ograniczeń do jednego kanału z postaci kości RAM.
X240 to wręcz znakomita kultura pracy. Praktycznie przez cały czas pracuje on bezgłośnie. Dopiero w trybie Turbo Boost + wentylator zaczął szumieć i zanotowałem wtedy 42 dB. Normalna jego praca to jednak 29 dB czyli praktycznie bezgłośne działanie.
Sprzęt nie jest przeznaczony dla melomanów. Tony niskie i wysokie są niesłyszalne dlatego trzeba podłączyć sobie głośniki zewnętrzne w celu uzyskania większej jakości dźwięku.
Dwa akumulatory znajdujące się w x240 w połączeniu z procesorem niskonapięciowym dają możliwość pracy przez bardzo długi okres czasu. W środku Lenovo zastosowało baterię o pojemności 24 Wh, a zewnętrzny akumulator może mieć 48 i 72 Wh. W moim przypadku była to ta pierwsza wartość i jeśli te elementy są nowe to uzyskamy pracę na Wifi przez lekko ponad 8 godzin. Film będziemy mogli oglądać przez ponad 6 godzin, a w trybie tekstowym popiszemy na tej maszynie przez ponad 10 godzin. Dla mnie są to wartości bardzo porządne.
Lenovo x240 to po prostu bardzo solidna maszyna, która dzięki małym gabarytom, a zarazem solidnemu wykonaniu sprawdzi się każdego dnia zarówno biurze jaki i podróży. Sprzęt, który każdego dnia będzie dla Was gotowy.
Opis został wykonany na przykładowym egzemplarzu. Poszczególne sztuki mogą różnić się między sobą przez różne leasingi.
FAQ
Lenovo X240 wyróżnia się mniejszą wagą, cieńszą obudową oraz możliwością zamontowania dwóch akumulatorów, co zwiększa mobilność i czas pracy urządzenia.
Tak, klawiatura wyspowa w X240 jest sztywna, z cichymi klawiszami o średnim skoku, co zapewnia komfortowe pisanie nawet przez dłuższy czas.
X240 posiada dwa porty USB 3.0 (jeden z funkcją ładowania), złącze stacji dokującej, gniazda audio, czytnik kart SD, SmartCard, VGA/D-Sub oraz mini DisplayPort.
Ze względu na zintegrowany układ graficzny HD Graphics 4400 i ekran 12,5", X240 nie jest przeznaczony do gier, ale doskonale sprawdza się w pracy biurowej.
Dzięki technologii Power Bridge i zastosowaniu dwóch akumulatorów, X240 może pracować na Wi-Fi przez ponad 8 godzin, a w trybie tekstowym nawet ponad 10 godzin.
Aby uzyskać dostęp do wnętrza X240, należy odkręcić 8 śrubek i podważyć plastikowe wypustki, co może być wyzwaniem dla mniej doświadczonych użytkowników.
X240 posiada jedno gniazdo na pamięć RAM, z maksymalną obsługiwaną pojemnością 8 GB.
X240 waży około 1,45 kg i jest o 6 mm cieńszy od modelu X230, co czyni go bardziej poręcznym i mobilnym.
Tak, w X240 zrezygnowano z lampki ThinkLight na rzecz podświetlanej klawiatury, co ułatwia pracę w słabym oświetleniu.
X240 oferuje złącza mini PCI-e, M.2 oraz zatokę na dysk 2,5 cala, co pozwala na elastyczną rozbudowę pamięci masowej.