Prezentujemy: HP ZBook 15

2017-09-10
Prezentujemy: HP ZBook 15
Przenośne stacje graficzne cieszą się coraz większą popularnością. Niedawno do naszej oferty wszedł ZBook 15, a mi przyszło go opisać i przyznać muszę, że firma HP zrobiła naprawdę dobrą maszynę dostępną w wielu wariantach.

Wersję, którą miałeś na „ruszcie” to ta z procesorem i7-4800MQ, 8 gb ram, dyskiem 240 ssd i Quadrko K610M.

Nim jednak dojedziemy do tego jak te wszystkie komponenty ze sobą współgrają zacznijmy od charakterystyki ogólnej czyli wyglądu i wykonania. Wieko zostało wykonane ze stopu aluminiowego i zostało połączone ze spodem laptopa za pomocą dwóch wielkich zawiasów. Dzięki temu konstrukcja jest sztywna, a ekran nie wykrzywia się nawet przy mocniejszym nacisku. Nie ma też mowy o trzeszczeniu obudowy pod naporem nadgarstków, a to za sprawą tego, że ZBook 15 w większej części został wykonany z metalu i tylko nieliczne elementy są plastikowe.



ZBook 15 to również ciekawy wygląd tej stacji, gdyż w przeciwieństwie do mobilnych maszyn tego typu od Della czy Lenovo tutaj sprzęt jest opływowy i tym samym urządzenie wygląda bardziej nowocześnie. Na dodatek ZBook wypada znacznie lepiej pod względem masy i wymiarów, gdyż waży 2,82 kg, a jego wysokość to 30,5mm. Przypomnę tylko ,że M4800 waży 3,18 kg i ma 40 mm wysokości.

Miło również, że tak samo jak w serii EliteBook tak i tutaj zastosowano dolną pokrywkę bezśrubkową. Dzięki temu za pomocą jednego klipsa możemy dostać się do podzespołów, gdzie wyczyścimy wiatrak, wymienimy dysk, dodamy RAM (4 sloty - 32 gb RAM).  Wszystkie elementy są intuicyjnie rozłożone i oznaczone dlatego ciężko się pomylić.



ZBook to również ogromna liczba złącz 1 ExpressCard/54, 1 USB 2.0, 3 USB 3.0, 1 Thunderbolt, 1 VGA/D-Sub, 1 DisplayPort, 1 blokada Kensingtona, złącze na stacji dokującej, gniazda audio: wejście/wyjście audio, czytnik kart: SD, 1 SmartCard. Jeśli czegoś nam brakuje to wspomniane gniazdo na stację dokującą daje nam możliwość podpięcia replikatora portów i wtedy zyskujemy ich więcej.  Przyczepić się można tylko na siłę do tego, że  Thunerbolt i złącze DP nie są z tyłu laptopa. Jednakże nie jest to wielki minus.

Mój ZBook 15 miał klawiaturę podświetlaną i dlatego bez problemu mogłem na nim pisać nawet w nocy. Cała płyta z klawiszami ma wymiary 35,25 cm x 11,5 cm. Warto dodać, że w tej 15” mamy również sekcje numeryczną. Wszystkie zaś klawisze mają między sobą odstępy (klawiatura wyspowa) są dosyć miękkie i charakteryzują się krótki skokiem.



Tacka dotykowa ma wymiary 103 x 59 mm i za pomocą programu Synaptics LuxPad V1.6 mamy możliwość skonfigurowania dotyku wielopunktowego – urządzenie rozpoznaje dotyk w trzech punktach w tym samym momencie. Drugim urządzeniem wskazującym jest pointstick jednakże nie jest on tak robry jak płytka dotykowa. HP jeszcze w tej kwestii musi poduczyć się od Della czy Lenovo.

Przyjemne zaś są przyciski odpowiadające za lewy i prawy przycisk myszy. Działają one cicho i dają charakterystyczne kliknięcie, a ich rozmieszczenie jest wręcz idealne.



Matryca w moim egzemplarzu miała rozdzielczość 1920 x 1080 i chociaż jej oznaczenie wskazuje, że niby jest TN to jednak szerokie kąty widzenia zaprzeczają temu i wraz z parametrami wskazują, że jest to jednak IPS. Na dodatek ekran jest matowy. Warto również dodać, że średnia luminancja ekranu to 285 cd/m2 , a kontrast osiąga poziom 553:1 co jest wynikiem bardzo dobrym i idealnym wręcz do pracy z grafiką, o czym wspominaliśmy już w naszym materiale:  Laptop dla grafika.

ZBook 15 w naszej ofercie jest w różnych wariacjach i konfiguracjach. HP bowiem zastosowało w swoim sprzęcie po pierwsze trzy rodzaje procesorów z serii i7: , i7-4700MQ (2,4 GHz), i7-4800MQ (2,7 GHz) i i7-4900MQ (2,8 GHz) . Wszystkie te „serca” są czterordzeniowe i mają zintegrowany ukłac graficzny HD Graphics 4600.  Procesor M4800 wykonał test Super Pi32m w czasie 552 s co jest wynikiem bardzo dobrym.



Jak wspomniałem na początku testowany sprzęt miał Quadro K610m, która ma 1 GB GDDR5 pamięci własnej. Dodam, że jest to najsłabsza karta GPU w tym modelu, ale mamy dla Was w naszej ofercie również ZBooki z Quadro K1100M i K2100M. Specjalnie jednak wybrałem najsłabszą kartę, gdyż jeśli jej wyniki dla Was będą za słabe to wystarczy, że weźmiecie egzemplarze z mocniejszym układem i mocy na pewno Wam nie zabraknie. Mimo wszystko K610 to taktowanie katy na poziomie  954/650 MHz (rdzeń/pamięć).  Szyna zaś karty jest 64-biotwa. Dodam jeszcze ,że opisywane GPU ma 192 rdzenie CUDA, a w teście 3DMark 11 udało się układowi uzyskać 1283 punkty. Czy to Wam wystarczy? Jak wspomniałem musicie ocenić sami. Jeśli nie to śmiało patrzcie na K1100M i K2100M. To znacznie mocniejsze karty z szynami już 128 bitowymi.

ZBook jak inne stacje graficzne z tej serii (4 generacja procesorów) nie są bezgłośne. Praktycznie zawsze będziemy go słyszeli, ale jednak za moc wewnętrzną trzeba czymś zapłacić i tym samy szum z wiatraków to prawie zawsze około 35 dB. W przypadku silnego stresu hałas potrafi wzrosnąć nawet do 46 dB.



Głośniki zostały umieszczone zaraz za klawiaturą i są po prostu dobre. Można śmiało na nich obejrzeć film oraz muzykę, a ustawienie maksymalnej głośności nie powoduje problemów z odtwarzanym dźwiękiem.

Na zakończenie dodam jeszcze o pracy na baterii. Oczywiście my sprzedajemy laptopa z używanymi bateriami, ale jeśli zakupicie dobrej jakości nowy zamiennik to możecie na urządzeniu korzystać z internetu przez około 4 godziny.

ZBook 15 to świetnie wykonana stacja graficzna, która ma wiele możliwości rozbudowy oraz posiada wielką moc w sobie.  Różne rodzaje zaimplementowanych kart sprawiają, że można dobrać urządzenie odpowiednie do posiadanego budżetu oraz pracy jaką się wykonuje.

(zdjęcie główne.: źródło notebookcheck autor nieznany)
Pokaż więcej wpisów z Wrzesień 2017
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel