Prezentujemy: Dell e5540

2017-10-08
Prezentujemy: Dell e5540
Dell e5540 to stylowa 15, która jest znacznie mniej masywna niż jej odpowiednik z serii 6000 i to może być kuszące dla każdego, czy jednak odchudzenie wpływa na jakoś wykonania? Zaraz wszystko sprawdzę.

Moja bazowa konfiguracja to i3-4030u do tego ten procesor wspierało 4 gb RAM (maksymalnie 16 gb) i dysk 120 SSD.  

Pierwsze co rzuca się w oczy to naprawdę ładnie wykonana bryła laptopa, która dzięki temu ,że nie jest tak gruba jak w modelu e6540 i na dodatek czarna sprawa wrażenie subtelnej i eleganckiej. Jednakże ta „cienkość” ma swoje następstwa w postaci klapy stworzone z włoka szklanego (w modelach z serii 6 mamy stop trzech metali), a dół jest plastikowy. Zawiasy na szczęście nie przeszły liftingu materiałowego i są metalowe. Dzięki temu trzymają matrycę dobrze i ta nawet pod wstrząsami  nie zmienia swojego położenia. Również miejsce na nadgarstki nie trzeszczy, gdy położymy na laptopa swoje dłonie.



Aby dostać się do środka laptopa trzeba wykręcić sporą ilość śrubek – to fakt, ale w modelach z serii 6000 nie jest ich mniej i tak samo jak tam, tak i tutaj oznaczone są literką D. Dzięki temu rozwiązaniu dolna część sprzętu jest dobrze spasowana i nie ma mowy o dziurkach czy przestrzeniach, w których może gromadzić się brudek. Kiedy już rozkręcimy wszystko pod osłoną mamy dostęp do dysku (przymocowany na kolejne 8 śrubek), następnie są dwa sloty na RAM, wentylator, karta Wifi i bateryjka CMOS. Do wszystkich więc najważniejszych elementów laptopa mamy dostęp, co w przypadku serwisu lub przeglądu co 3 miesięcznego (ja tak robię ze swoim laptopem) ułatwia rozwiązanie problemu/konserwacji.

Laptop porty peryferyjne ma praktycznie w każdej swojej części, co skutkuje tym, że jest ich dużo i w kolejności mamy: ExpressCard/54, 2 x USB 2.0, 2 x USB 3.0, złącze VGA/D-Sub, HDMI, blokada Kensingtona,  złącze stacji dokującej, gniazda audio: wejście/wyjście audio w jednym, czytnik kart: SD. Jeśli jednak mało nam złącz to wspomniane gniazdo na stacje dokujące skutecznie zreplikuje je za pomocą przystawki o nazwie PR03x lub PR02x dostępnymi w naszej ofercie.



Klawiatura ma przyjemną delikatną fakturę i nawet przy pisaniu wiele godzin na niej palce nadal czują komfort. Warto dodać, że klawisze stawiają duży opór przy ich wciskaniu, a skok poszczególnych płytek jest idealnym środkiem pomiędzy krótkim, a długim skokiem. Dzięki temu wszystkiemu na klawiaturze da się pisać długo, szybko i bezbłędnie. Warto dodać, że laptop posiada również część numeryczną ,co nie zawsze się zdarza przy sprzęcie 15,6 cala.

Nie gorzej na tym tle wypada Gładzik, którego przekątna to 9 mm, który znajduje się  bliżej lewej strony laptopa. Sterowanie nim jest bardzo precyzyjne, a faktura jest przyjemna dla placów. Klawisze odpowiadające za prawy i przycisk mysz są oddzielnie i są odpowiednio odznaczone od siebie. Dzięki temu nie można się pomylić.



Jeśli potrzebujemy zaś precyzyjnej precyzji to z pomocą przychodzi trackpoint znajdujący się na środku klawiatury. Dodatkowo wspiera go zestaw przycisków odpowiedzialny za lewy i prawy przycisk myszy znajdujący się nad touchpadem. Jednakże nie wszystkie wersje go mają. Mój egzemplarz, akurat go miał.

Matryca, w którą wyposażono laptop to TN o wspomnianej już przekątnej 15,6 cala. Mój egzemplarz posiadał wersję z rozdzielczością 1366 x 768, ale wiem, że na rynku jest również jej wersja Full HD (1920 x 1080). Średnia luminacja wyszła na poziomie 271,2 cd/m2 co przy matowej matrycy pozwala na bezproblemową i komfortową pracę na świeżym powietrzu w dni słoneczne.

W sprzęcie został zamontowany niskonapięciowy (15 W) procesor czwartej generacji i3-4030u, który wspomagany jest przez 3 mb cache, co przełożyło się na 2 rdzenie 4 wątki o taktowaniu 1,9 GHz. Wnętrzności wspierało mi 4 gb RAM i dysk SSD. Aplikacje biurowe chodziły przy tej konfiguracji bardzo płynnie, a w ANNO 2070 na niskich detalach można było pograć. Jednakże 15,6 to dla mnie laptop bardziej biurowy niż przenośny dlatego komfortowo mi się pracowało na tak dużym i eleganckim sprzęcie.



Na zakończenie warto dodać, że hałas laptopa to maksymalnie 38 dB przy odtwarzaniu płyty DVD, ale przez większą część czasu pracy na nim oscyluje w granicach 34 dB. Wynik jest więc poprawny.  Zadziwiło mnie za to to, że podczas oglądania filmu głośniki radziły sobie bardzo dobrze z większością pasm i jedynie przekłamania wchodziły przy wysokich poziomach i basach. Jednakże jak na serię biznesową było to pozytywne zaskoczenie.

Na uwagę zasługuje również praca na baterii, gdyż jeśli zakupimy nową to w trybie korzystania z internetu i pisaniu tekstów możemy na tak dużym sprzęcie pracować 8 godzin. Wynik naprawdę przyzwoity, jak na tak sporą maszynę.



Dell e5540 to bardzo ładnie wykonany laptop, z lekka odchudzony ale jednak nadal prezentujący wyższą klasę sprzętu biznesowego. Jego waga to 2,4 kg, a to sprawia, że w razie czego zawsze możemy go zabrać w szybką podróż i nie zmęczymy się z nim zbytnio. Ładne wykonanie sprawia, że przyciąga on swój wzrok nawet teraz, gdy leży i odpoczywa na mym biurku.
Pokaż więcej wpisów z Październik 2017
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel