Apple MacBook Pro A2992 2023r. Apple M3 Pro Recenzja
Apple MacBook Pro A2992 2023r. Apple M3 Pro test
Po dość mroźnej zimie nastała wiosna, a wraz z nią mały wysyp jabłek. Mowa oczywiście o laptopach Apple, które nagle przyleciały do nas i to te zarówno z M1, M2, jak i nawet M3 wersji PRO. Udało mi się wyrwać do testów tę ostatnią. Przebadałem ją też dość mocno i dzisiaj mogę podzielić się z Wami wrażeniami.
Z tego artykułu dowiesz się, że:
- MacBook Pro 14 z M3 Pro to solidnie wykonany laptop premium, który – jak przystało na Apple – oferuje najwyższą jakość materiałów i spasowania, niezależnie od wersji.
- Wersja z M3 Pro ma bardziej zaawansowane chłodzenie (dwa wentylatory) oraz więcej możliwości łączności niż podstawowy model z M3 (więcej portów Thunderbolt i lepsza obsługa akcesoriów).
- Laptop może obsłużyć dwa zewnętrzne monitory jednocześnie, co daje mu przewagę w pracy profesjonalnej.
- Procesor M3 Pro to zauważalny krok naprzód względem poprzedników – oferuje wysoką wydajność przy niższym zużyciu energii, choć kosztem nieco mniejszej przepustowości pamięci.
- W praktyce wydajność M3 Pro jest bardzo zbliżona do M2 Pro, a w pełnej konfiguracji potrafi go nawet przewyższyć.
- Dysk SSD w tej generacji jest znacznie szybszy niż w części modeli M2 Pro, dzięki zastosowaniu większej liczby kości NAND (transfery do ~6 GB/s).
- Układ graficzny M3 Pro, mimo mniejszej liczby rdzeni, potrafi być wydajniejszy niż poprzednia generacja i oferuje nawet 40–50% przewagi nad podstawowym M3.
- Czas pracy na baterii jest jednym z największych atutów – nawet ponad 20 godzin przy odtwarzaniu wideo i około 16,5 godziny przeglądania internetu.
- Laptop wyróżnia się bardzo wysoką efektywnością energetyczną – oferuje dużą wydajność przy niskim poborze mocy i mniejszym nagrzewaniu.
- Kultura pracy stoi na bardzo wysokim poziomie – w codziennym użytkowaniu urządzenie jest praktycznie bezgłośne, a wentylatory uruchamiają się dopiero przy większym obciążeniu.
- W porównaniu do starszych modeli (np. M1) M3 Pro daje wyraźny wzrost wydajności, szczególnie w wymagających aplikacjach.
- To sprzęt skierowany do osób szukających wydajnego, długowiecznego laptopa do pracy profesjonalnej i zaawansowanych zadań.
A2992 złącza i wrażenia
Zacznę od razu od konkretów, gdyż wygląd MacBook widać na poniższych zdjęciach, a tak naprawdę w tych sprzętach wykonanie nigdy nie jest złe. Materiały, zawiasy wszystko wykonanie jest na najwyższym poziomie tak, więc ruszam i przekazuję konkrety...
Złącza po lewej i prawej stronie MacBooka A2992 na procesorze M3 Pro
MacBook Pro 14 wyposażony w procesor M3 Pro korzysta z tej samej konstrukcji portów oraz układu chłodzenia, co mocniejsza konfiguracja z M3 Max, która została już wcześniej dokładnie przeanalizowana w testach. W praktyce oznacza to obecność dwóch wentylatorów odpowiadających za efektywne odprowadzanie ciepła oraz trzech portów USB-C 4.0 obsługujących standard Thunderbolt 4, co przekłada się na większą wszechstronność i wyższą przepustowość w codziennej pracy. Jednocześnie podstawowa wersja MacBooka Pro 14 z układem M3 została wyraźnie uproszczona - oferuje tylko jeden wentylator oraz dwa porty USB-C 4.0 ograniczone do standardu Thunderbolt 3, co w praktyce może mieć znaczenie przy bardziej wymagających zadaniach i pracy z wieloma urządzeniami peryferyjnymi.
Obudowa urządzenia dostępna jest w klasycznym srebrnym wariancie oraz w nowym kolorze Space Black, który w rzeczywistości bliższy jest bardzo ciemnej szarości niż głębokiej czerni i wyraźnie kontrastuje z czarną klawiaturą. Powierzchnia wersji, jaką przyszło mi testować – srebrny, nie zbiera odcisków palców. Warto również podkreślić, że model z układem M3 Pro oferuje możliwość jednoczesnej obsługi dwóch zewnętrznych monitorów, co stanowi istotną przewagę nad bazową konfiguracją z procesorem M3 i może mieć duże znaczenie w zastosowaniach profesjonalnych oraz pracy wieloekranowej.
Procesor - M3 Pro w konfiguracji z 5 rdzeniami
Nowa generacja układu Apple M3 Pro została przeprojektowana w sposób, który na pierwszy rzut oka wydaje się subtelny, lecz w praktyce znacząco wpływa na charakter pracy całego komputera. W odróżnieniu od M2 Pro, gdzie architektura opierała się na klastrach zawierających po cztery rdzenie (zarówno wydajnościowe, jak i energooszczędne), w nowszym modelu zastosowano podejście bardziej elastyczne i jednocześnie bardziej „rozciągnięte” pod względem struktury. W M3 Pro mamy do czynienia z dwoma klastrami liczącymi po sześć rdzeni, jednak w testowanej, nieco przyciętej konfiguracji aktywnych pozostaje pięć rdzeni wydajnościowych, co w połączeniu z sześcioma rdzeniami energooszczędnymi daje w sumie jednostkę 11-rdzeniową.
Same rdzenie nie są jedynie kosmetycznie odświeżone - zachowują one spójność technologiczną z resztą rodziny M3, oferując wysokie częstotliwości pracy sięgające około 4,06 GHz dla rdzeni wydajnościowych oraz do około 2,75 GHz dla rdzeni energooszczędnych. W praktycznych scenariuszach wartości te są rzeczywiście osiągalne, co przekłada się na stabilną i przewidywalną wydajność pod obciążeniem. Jednocześnie Apple zdecydowało się na zauważalne ograniczenie szerokości magistrali pamięci - z 256 bitów w M2 Pro do 192 bitów w M3 Pro - co automatycznie obniżyło maksymalną przepustowość pamięci z 200 GB/s do 150 GB/s. Jest to zmiana, która może mieć znaczenie w zadaniach silnie zależnych od transferu danych, choć w wielu codziennych zastosowaniach pozostaje praktycznie niezauważalna
Zdjęcie ukazuje MacBooka A2992 z otwartą klapą matrycy
Interesująco prezentuje się również kwestia zużycia energii, która w nowym układzie została lepiej zoptymalizowana. Pełna, 12-rdzeniowa wersja M3 Pro osiąga pod maksymalnym obciążeniem pobór mocy na poziomie około 26–27 W, natomiast testowana wersja 11-rdzeniowa pracuje wyraźnie oszczędniej, utrzymując się w zakresie około 23–24 W. Dla porównania, poprzednia generacja M2 Pro w wariancie 10-rdzeniowym potrafiła dochodzić do około 27 W, co pokazuje, że Apple konsekwentnie przesuwa granicę efektywności energetycznej.
W testach wielordzeniowych mniejsza wersja M3 Pro plasuje się bardzo blisko starszych układów M2 Pro - osiągając wyniki pomiędzy wariantem 10-rdzeniowym a 12-rdzeniowym, przy czym różnice wydajnościowe w obu przypadkach nie przekraczają około 10%. Co istotne, pełna wersja M3 Pro z aktywnymi wszystkimi sześcioma rdzeniami wydajnościowymi potrafi być jeszcze wyraźnie szybsza - zyskując około 12% przewagi i w praktycznych zastosowaniach dorównując, a momentami wręcz pokrywając się wydajnością z topowym M2 Pro w wersji 12-rdzeniowej.
Dysk w MacBook Pro A2992 M3 Pro
MacBook Pro 14 wciąż w standardowej konfiguracji wyposażany jest w dysk SSD o pojemności 512 GB (oznaczenie AP0512Z), jednak w tej generacji Apple wyraźnie skorygowało wcześniejsze decyzje konstrukcyjne, które w modelach z układem M2 Pro budziły pewne zastrzeżenia. W tamtym przypadku ograniczona liczba kości NAND negatywnie wpływała na osiągi dysku, szczególnie w kontekście prędkości odczytu i zapisu danych. Tym bardziej pozytywnie zaskakuje fakt, że w testowanej wersji ponownie zastosowano cztery moduły NAND - rozwiązanie znane dotychczas raczej z większego MacBooka Pro 16 - co bezpośrednio przekłada się na zauważalnie lepszą wydajność pamięci masowej.
W praktycznych pomiarach dysk osiąga bardzo wysokie transfery, sięgające około 6 GB/s przy odczycie oraz około 4,5 GB/s przy zapisie, co plasuje go w ścisłej czołówce mobilnych nośników dostępnych na rynku. Tego typu wartości mają realne przełożenie na codzienną pracę - od szybkiego uruchamiania systemu i aplikacji, po sprawne operowanie dużymi plikami, na przykład w projektach wideo czy fotografii wysokiej rozdzielczości. Po pierwszym uruchomieniu użytkownik otrzymuje do dyspozycji około 458 GB z deklarowanych 512 GB, co wynika z rezerwacji przestrzeni przez system operacyjny oraz preinstalowane komponenty.
Karta graficzna w A2992 M3 Pro
W przypadku mniejszego wariantu układu M3 Pro Apple zdecydowało się na zastosowanie nieco okrojonej konfiguracji graficznej - zamiast pełnych 18 rdzeni GPU użytkownik otrzymuje do dyspozycji 14 rdzeni. Choć producent nie ujawnia dokładnych częstotliwości pracy układu graficznego, analiza wyników testów pozwala przypuszczać, że mamy do czynienia z wyraźnym postępem względem poprzedniej generacji. W wielu scenariuszach wydajność tego GPU przewyższa bowiem nawet 16-rdzeniowy układ graficzny znany z M2 Pro, co pokazuje, że sama liczba rdzeni przestaje być jedynym wyznacznikiem realnych możliwości.

W syntetycznych testach, takich jak 3DMark WildLife Extreme Unlimited, nowy układ graficzny M3 Pro plasuje się dokładnie pomiędzy dwoma wariantami M2 Pro, co potwierdza jego „pozycjonowanie” jako rozwiązania pośredniego, ale już wyraźnie bardziej dopracowanego technologicznie. Wyjątkiem pozostają testy GFXBench, gdzie różnice pomiędzy generacjami praktycznie się zacierają, co może wynikać z charakterystyki samego benchmarku. Znacznie większe różnice widać natomiast w porównaniu do bazowego układu M3 - tutaj przewaga M3 Pro jest już bardzo wyraźna i w zależności od scenariusza sięga nawet 40–50%, co w praktyce przekłada się na znacznie większy komfort pracy z grafiką, montażem wideo czy bardziej wymagającymi aplikacjami 3D.
Czas pracy na baterii A2992 M3 Pro
MacBook Pro 14 z układem M3 Pro został wyposażony w akumulator o pojemności 72,6 Wh, który w połączeniu z wysoką efektywnością energetyczną całej platformy przekłada się na imponujące czasy pracy z dala od gniazdka. Już na pierwszy rzut oka widać wyraźny postęp względem poprzedniej generacji z M2 Pro — różnice nie są kosmetyczne, lecz odczuwalne w codziennym użytkowaniu. W teście odtwarzania wideo przy jasności 150 cd/m² urządzenie pracowało nieco ponad 20 godzin, co oznacza wynik lepszy o około 3,5 godziny względem poprzednika. Przy materiałach HDR i maksymalnej jasności czas ten skraca się do około 7 godzin, co nadal należy uznać za bardzo dobry rezultat, biorąc pod uwagę wymagania tego typu treści.
Równie przekonująco prezentuje się test przeglądania internetu przez Wi-Fi, w którym laptop osiągnął około 16,5 godziny pracy, ponownie wyprzedzając model z M2 Pro o około 3,5 godziny. Jedynym scenariuszem, w którym nowa wersja wypada minimalnie słabiej, jest test przy maksymalnej jasności w trybie SDR - tutaj wynik na poziomie 6 godzin i 15 minut jest o około pół godziny krótszy. Wynika to jednak bezpośrednio z podniesienia maksymalnej jasności ekranu z 500 do 600 cd/m², co naturalnie zwiększa zużycie energii.

Na tle innych konfiguracji Apple Silicon model z M3 Pro wypada bardzo korzystnie - osiąga wyniki porównywalne z bazowym wariantem M3, a jednocześnie przewyższa bardziej prądożerną wersję z M3 Max. Jeszcze wyraźniej widać tę przewagę w zestawieniu z laptopami z systemem Windows, które w tej klasie rzadko są w stanie zbliżyć się do podobnych rezultatów. Co istotne, pełne rozładowanie baterii w krótkim czasie jest możliwe praktycznie tylko przy maksymalnym obciążeniu całego układu i jednoczesnym ustawieniu najwyższej jasności ekranu — w takim scenariuszu energia wyczerpuje się po nieco ponad godzinie. Warto jednak podkreślić, że nawet wtedy urządzenie nie ogranicza swojej wydajności aż do momentu spadku poziomu baterii do około 3%, co stanowi istotną przewagę nad wieloma konstrukcjami z Windows, szczególnie tymi wyposażonymi w dedykowane karty graficzne.
Proces ładowania również stoi na wysokim poziomie - pełne uzupełnienie energii zajmuje około dwóch godzin, natomiast osiągnięcie poziomu 80% możliwe jest już po mniej więcej godzinie, co w praktyce pozwala szybko wrócić do pracy nawet przy krótkiej przerwie.
Na uwagę zasługuje również efektywność energetyczna, która pozostaje jednym z najmocniejszych punktów Apple Silicon. Maksymalne zużycie energii przez GPU w M3 Pro oscyluje w okolicach 24 W, czyli zauważalnie mniej niż w przypadku M2 Pro, gdzie wartości te sięgały około 26–27 W. Oznacza to, że użytkownik otrzymuje wyższą lub porównywalną wydajność przy niższym zapotrzebowaniu na energię i mniejszym generowaniu ciepła.
Kultura pracy i emisja hałasu
MacBook Pro 14 z układem M3 Pro w codziennym użytkowaniu sprawia wrażenie urządzenia niemal bezgłośnego, co szczególnie docenią osoby pracujące w cichym środowisku. Podczas typowych zadań - takich jak przeglądanie internetu z wieloma otwartymi kartami czy odtwarzanie wideo - układ chłodzenia pozostaje praktycznie nieaktywny, a wentylatory nie są słyszalne. Nawet w sytuacjach większego obciążenia procesora lub układu graficznego ich prędkość utrzymuje się na stosunkowo niskim poziomie, oscylując w granicach 2400–2800 obrotów na minutę, co przekłada się na bardzo niski poziom hałasu rzędu około 26 dB(A). Co istotne, system chłodzenia reaguje z pewnym opóźnieniem - wentylatory uruchamiają się dopiero po przekroczeniu przez układ temperatury około 100°C, co pozwala przez dłuższy czas utrzymać absolutną ciszę.
W przypadku gier poziom hałasu uzależniony jest od konkretnego tytułu oraz jego wymagań sprzętowych. W większości scenariuszy laptop zachowuje podobny zakres pracy wentylatorów jak przy standardowym obciążeniu, jednak bardziej wymagające produkcje, takie jak GTA V potrafią podnieść prędkość ich pracy do około 3400 obrotów na minutę. Dopiero w ekstremalnych warunkach, podczas testów obciążeniowych wykorzystujących jednocześnie CPU i GPU do maksimum, układ chłodzenia wchodzi na wyższe obroty - sięgające nawet 6200–6300 rpm - co przekłada się na wyraźnie słyszalny poziom hałasu na poziomie około 49 dB(A).
MacBook A2992 ujęcie od góry klapy matrycy
To tyle na dzisiaj, mam nadzieję, że przekazałem wszystko Wam co było potrzebne. Obecnie korzystając z MacBook pro na M1 ciężko mi do niego wrócić, gdyż M3 Pro to zauważalny skok wydajności w wielu kluczowych dla mnie programach. Jeśli więc szukacie naprawdę solidnego i mocnego sprzętu na wiele lat to na pewno dzisiejszy bohater jest takim urządzeniem.